Bieganie na czczo – komu szkodzi, a komu służy?

Benefitów płynących z biegania wymienić można wiele: poprawa kondycji, zrzucenie zbędnych kilogramów czy korzystny wpływ na psychikę. Każda aktywność fizyczna, w tym bieganie powoduje wydzielanie endorfin, a co za tym idzie – uprawiając sport, zwyczajnie stajemy się bardziej szczęśliwi. A więc gdzie jest haczyk? Może np. bieganie na czczo, negatywnie wpływa na organizm?

I tak i nie – zależnie od kilku czynników. Gdy uprawiamy sport, bez dostarczenia organizmowi energii (czyli posiłku), ten sięga po zgromadzone zapasy. Mitem jest stwierdzenie, że bieganie na pusty żołądek „spala mięśnie”. W pierwszej kolejności, w procesach metabolicznych wykorzystane będą zapasy glikogenu, nie zużyte podczas snu. Następnie energia, pobierana jest z tkanki tłuszczowej (to naprawdę spore źródło). Dopiero na samym końcu, organizm podczas wysiłku sięga po białko, czyli budulec m.in. mięśni.

Co do samych zalet biegania bez śniadania, to kwestia mocno indywidualna. Niektórzy faktycznie lepiej czują się z lekkim żołądkiem, inni z kolei szybko odczuwają słabość (to efekt niedocukrzenia). Na pewno trening nie powinien być za długi, zwłaszcza jeśli nasz organizm nie jest do takiego wysiłku przyzwyczajony. Poza tym, musimy pamiętać o odpowiednim nawodnieniu, a gdy na dworze jest gorąco, lepiej zabrać ze sobą bidon z wodą.

Podsumowując – na czczo czy po śniadaniu?

Bieganie na czczo może być dobrym pomysłem, jeśli chcemy spalić trochę tkanki tłuszczowej, albo gdy znamy już swój organizm na tyle i zwyczajnie lubimy tę lekkość w żołądku. Natomiast aktywność taka jest niebezpieczna dla osób z reaktywną hipoglikemią, czyli odczuwającym słabość przy wysiłku, bez uprzedniego posilenia się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *