Plany na przyszłość 11 Historia zawodów 89 Blog 124 Tatry 41 / 110 Góry w Polsce 1 Góry na Świecie 2 Sprzęt Statystyki

Puchar Magurki 2018 #1 - I górski bieg Wilkowice-Magurka


Kolejne duże zawody nadchodzą wielkimi krokami. Przygotowania idą mi na razie według planu, ale chciałem się upewnić, że wszystko idzie w dobrą stronę. Postanowiłem troszkę powalczyć w I Pucharze Magurki, czyli dwóch biegach alpejskich na Magurkę Wilkowicką w Beskidzie Małym.

Dziś (12.05) miało miejsce pierwsze starcie: 6km [+430m]. Przed 7:00 wsiadłem w auto i udałem się do malowniczej miejscowości Wilkowice. Byłem tam pierwszy raz w życiu, dlatego zaraz po odebraniu pakietu udałem się na małą rozgrzewkę. Zrobiłem sobie spokojne 6km w celu pooglądania okolicy. Powiem szczerze, że jestem bardzo miło zaskoczony i już planuję kolejną wizytę w tamtym stronach.
Po powrocie do samochodu miałem jakąś godzinkę do startu. Trochę pospacerowałem, trochę pogadałem ze znajomymi i udałem się na stadion lekkoatletyczny. Usłyszałem tam, że jest to najpiękniej położony stadion w Polsce - można się z tym zgodzić! Widoczek na Skrzyczne bajeczny, ciężko było się skupić na nadchodzącym zadaniu.
Moja taktyka na ten bieg była bardzo prosta: nie spalić się na pierwszym kilometrze, a później przycisnąć ile tylko dam radę. Warto tutaj zaznaczyć fakt, że ostatnie 4 tygodnie są dla mnie mega ciężkie: biegam po 100km w 6-7 jednostkach treningowych. Takie obciążenie to dla mnie nowość. Na razie czuję się rewelacyjnie, ale nie wiedziałem na co mogę liczyć podczas biegu alpejskiego, który wymaga niesamowitej siły. Całe szczęście te setki kilometrów nie były odczuwalne i biegło mi się bardzo dobrze.
Od samego początku biegu trzymałem się czołówki. Pierwsze 3km to ciągły bieg pod górę, w dodatku po asfalcie, więc było bardzo szybko. W pewnym momencie porwałem się nawet na małe szaleństwo i na chwilę objąłem prowadzenie. Nie trwało to jednak długo i spałem na drugą pozycję. Biegacz, który mnie wyprzedził, jest mi znany i wiedziałem, że będzie mi bardzo trudno nawiązać walkę. Skupiłem się bardziej na obronie drugiej pozycji. Na wypłaszczeniu znalazłem jeszcze siły na przyspieszenie i około 750m pokonałem średnio po 3:36min/km. Dzięki temu udało mi się cały czas widzieć pierwszego zawodnika oraz znacznie powiększyć przewagę nad trzecim. Sytuacja ta utrzymała się już do samej mety i dzisiejsze zawody skończyłem na drugiej pozycji. Jutro starcie drugie - warto powalczyć i osiagnąć coś fajnego w klasyfikacji łączonej.
Pomimo tego, że dzisiejsze zawody były darmowe, to o godzinie 12:30 zebraliśmy się pod schroniskiem na dekorację. Otrzymałem świetną torbę za wygranie swojej kategorii wiekowej oraz statuetkę za II miejsce OPEN. Jako, że miałem w planach jeszcze Czupel... to musiałem się tam udać z nagrodami. Musiałem dziwnie wyglądać biegnąc z torbą po szlaku - dużo ludzi się za mną oglądało :D . Generalnie dzień mogę zaliczyć do mega udanych. Start kontrolny wyszedł bombowo - zobaczymy co będzie jutro, na jeszcze większym zmęczeniu. Dodam tylko, że jutro będzie trudniej, bo biegniemy 8.8km i ponad 500m przewyższenia. Już nie mogę się doczekać - zwłaszcza, że zapowiada się jeszcze większa liczna zawodników.
Na koniec pragnę podziękować i pogratulować Organizatorom świetnej imprezy. Bardzo się cieszę, że dane było mi w niej uczestniczyć i mam nadzieję, że za rok także uda mi się wystartować. Pozdrawiam!

Post z drugiej części ;)
 

Zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku.

Zostaw mi komentarz! Będę bardzo wdzięczny ;)