Plany na przyszłość 10 Historia zawodów 91 Blog 129 Tatry 42 / 110 Góry w Polsce 1 Góry na Świecie 2 Sprzęt Statystyki

Szybka analiza przedbiegowa #10 - dlaczego na Babiej może być ciekawie?


Już tylko kilka dni dzieli mnie od pierwszego poważnego sprawdzianu w tym roku. Ostatnie tygodnie przepracowałem raczej dość solidnie. Liczę na fajne bieganie, uśmiech na twarzy i zadowalający wynik. A co ma mi w tym pomóc? Zapraszam.

Zacznę może od tego, że udało mi się wybrać na Babią Górę podczas majówki i troszkę tam pobiegać. Przekonałem się wtedy jak trudne czeka mnie zadanie. Pomimo tego, że byłem tam już wcześniej, dopiero teraz jakoś tak skupiłem się na tym wszystkim od strony biegowej i pod kątem maratonu. Będzie ciężko... ale dlaczego?
  • nie znam Perci Akademików, zatem poznam na biegu
  • zbieganie tam jest okropne, trzeba będzie być ciągle mocno skupionym
  • profil trasy jest bardzo ciekawy, kompletnie nie wiem czego się po sobie spodziewać na takiej trasie
Jest jeszcze kilka innych punktów, ale w sumie to nie chcę przynudzać. Mając jednak to wszystko na uwadze, chciałem się przygotować po prostu solidnie.

6 ostatnich tygodni biegałem znacznie więcej niż zwykle. W każdym z nich przekroczyłem magiczne dla mnie 100km, a dodatkowo była nadal regularna siłownia + wpadały czasami inne aktywności. Już w kwietniu dokonałem niemożliwego, bo przebiegłem aż 384km. Nie wiem za to co napisać o maju, bo w nim wpadło kolejne 487km. Jeżeli dodam na koniec, że przy tym wszystkim ciągle doskonale się czułem, to mogę stwierdzić, że więcej siły nigdy wcześniej nie miałem. To chyba dobrze ;)

Wszystkie zaplanowane starty kontrolne wyszły bardzo fajnie. To kolejny wielki pozytyw ostatnich tygodni. Dobre bieganie na Magurce oraz w Krościenku naładowały mnie pozytywną energią. Dzięki tym występkom jestem głodny kolejnych zawodów - to chyba też dobrze ;)

W ciągu ostatnich dni czerpię z tego całego biegania niesamowitą radość. Miałem możliwość biegania po Beskidzie Małym oraz Śląskim. W obu udało mi się fajnie powalczyć. W tym pierwszym wpadłem na bardzo ciekawy Stravovy segment - Druciak. 0.97km +243m pokonałem w 10minut i 43sekundy. Z tego wyniku kompletnie nie byłem zadowolony, więc jeszcze tego samego dnia odwiedziłem dwukrotnie Klimczok i Trzy Kopce. Tam było już o wiele lepiej. Ostatnie godziny to głównie aktywne wypoczywanie. Wpadł jakiś rower, była jeszcze jedna wycieczka na Trzy Kopce. Generalnie ciągle mi mało, co chwilę wymyślam kolejne wyzwania, nie mogę się doczekać tej soboty... a to chyba też bardzo dobrze.

W nadchodzącym tygodniu mam jeszcze w planach zrobić kilka kilometrów. We wtorek wystartuję nawet w wewnętrznym biegu mojej firmy na 3km, więc pewnie będzie kilkanaście minut fajnego tempa. Tym razem nie planuję już żadnych eksperymentów żywieniowych, więc w piątek wieczorem wjedzie na stół solidna pizza, a później zacznie się zabawa na całego! W głowie mam już wstępny plan na ten maraton, mam nadzieję, że pogoda pozwoli go realizować. Do usłyszenia za tydzień :)