Plany na nadchodzący 2021 rok


Obecny rok mogę uznać za udany, ale zabrakło mi w nim przysłowiowej kropki na i. Startów było bardzo mało, ale pomimo tego udało mi się dwukrotnie wystartować w biegach rangi Mistrzostw Polski. Niestety, oba te starty nie poszły po mojej myśli i to głównie na tym będę chciał się skupić w 2021 roku. Z powodu zmian w moim życiu prywatnym będę mieć mniej czasu na ilość, trzeba zatem zadbać o jakość.

Prolog

W przyszłym roku będę chciał ponownie wystartować w Tatrach. Jeżeli uda mi się dostać na listy startowe, to na pewno będą to Tatra Skymarathon oraz Bieg na Kasprowy Wierch. A może nawet coś więcej? Kto wie. Na penwo pojawią się jakieś biegi alpejskie, bo za bardzo je lubię, żeby z nich całkowicie zrezygnować. Chętnie wrócę na Babią Górę, bo tam zawsze jest klimat.
Na pewno nie będę przekraczał dystansu maratonu. Zapowiada się zatem kolejny rok bez żadnego startu w ultramaratonie. Po prostu jeszcze nie czuję się na to gotowy. Nie wiem kiedy się to zmieni, ale na razie nie chcę wracać do tej katorgii. Jest zbyt wiele obszarów, które muszę poprawić, aby ponownie zmierzyć się z tym wyzwaniem.
W oparciu o wyżej wymienione starty będę planował cały swój trening. Wszystko będzie poprowadzone tak, aby być w jak najlepszej dyspozycji w okolicy lipca. Zidentyfikowałem kilka rzeczy, które koniecznie muszę poprawić i bez nich nawet nie chcę się pokazywać w Kościelisku. Nie wchodząc zbyt w szczegóły napiszę tylko, że będę chciał pozbyć się efektu otępienia, który towarzyszy mi podczas każdego biegu po naszych najwyższych górach. Poniżej wstawiam opis poszczególnych faz moich przygotowań do nadchodzących wyzwań. Da on lekki zarys, jak to wszystko sobie zaplanowałem.

Mezo

Przedział czasu Działania
październik - listopad Faza przejściowa. W tym okresie mam zamiar biegać i jeździć na rowerze w strefie 1 i 2, wszystko poniżej mojego progu tlenowego. To będzie także moment na pracę nad siłą ogólną. Biegowo pewnie nie będę przekraczać 6godzin, a resztę czasu spędzę na rowerze. Dwa razy w tygodniu będę ćwiczyć mięśnie tułowia i planuję jedną wizytę na siłowni.
grudzień - kwiecień Faza budowania bazy. Najważniejszy moment całej kampanii. To tutaj najpierw planuję biegać w strefie 2, a w późniejszej fazie wprowadzić kombinację stref 1 i 3. Dodatkowo planuję kontynuować pracę nad mięśniami tułowia, a trening siły ogólnej zastąpić treningiem wytrzymałości mięśniowej, która ma byc kluczem do sukcesu w następnym roku. Dodatkowo raz w tygodniu pojawi się tu trening na dużym nachyleniu - w formie krótkich interwałów. Na pewno będzie też dużo rowera, który będzie odpowiadał wysiłkowi biegowemu.
maj - czerwiec Okres przedstartowy. Nadal dużo pracy nad bazą, ale w miarę możliwości postaram się coraz częściej biegać w terenie symulującym zawody. Tutaj pojawią się też coraz odważniejsze treningi w strefach 3 oraz 4. Wizyty na siłowni zostaną zastąpione właśnie tymi akcentami. Rower zacznie pełnić funkcję regeneracyjną.
lipiec - wrzesień Sezon startowy. Mam nadzieję, że tutaj dam z siebie wszystko. Obciążenie treningowe będzie o wiele mniejsze, ale głowa musi być w 100% gotowa do działania. Niech tak się stanie! Starty w tym okresie czasu, to będą te najważniejsze. Wszystko co będzie wcześniej, nie będzie miało dla mnie większego znaczenia.

Epilog

Plan jest tylko planem, na pewno pojawią się w międzyczasie jakieś modyfikacje. Nad przebiegiem konkretnych tygodni będę rozmyślać co niedzielę. Weryfikacją moich postanowień będzie moja postawa w Tatrach. To z myślą o nich będę teraz walczyć podczas każdej pojedynczej jednostki. Będzie inaczej niż zwykle, ale przy okazji będzie fajniej!