Plany na przyszłość 11 Historia zawodów 89 Blog 124 Tatry 41 / 110 Góry w Polsce 1 Góry na Świecie 2 Sprzęt Statystyki

Korona Beskidu Śląskiego #10 - Kotarz


Zdobywanie Korony Beskidu Śląskiego idzie nam powoli, ale do przodu. Korzystając z kolejnego pobytu w Brennej udaliśmy się biegowo na Kotarz. Warunki może nie były idealne, ale i tak bardzo fajnie spędziliśmy czas. Zapraszam!

Majówka trwa w najlepsze. Po wtorkowej wyprawie na Babią Górę udało nam się już lekko odpocząć, a nawet byliśmy w pracy. Całe szczęście tylko jeden dzień i znowu mogliśmy wrócić do lasu. Wczorajszy dzień spędziliśmy u moich Rodziców, a przy okazji na zbiorach darów natury. Polecam zaglądać na bloga Soni - można się tam dowiedzieć dużo ciekawych rzeczy i wracać z wycieczek biegowych z dodatkowymi korzyściami ;).
Dziś rano pogoda przywitała nas niestety mgłą. Byliśmy lekko rozczarowani, bo teoretycznie miało być piękne słońce. No trudno, nie mogło nam to przeszkodzić w naszych planach. Celem dzisiejszej wycieczki biegowej był Kotarz - nasz siedemnasty szczyt w drodze po Koronę Beskidu Śląskiego. W przeszłości wybieraliśmy się tam już kilkukrotnie, ale jakoś nie było nam dane nigdy zrealizować tych planów. Dziś nareszcie się udało, a naszą podróż rozpoczęliśmy tak, jak robimy to bardzo często - od Karkoszczonki. Dalej wybraliśmy malowniczą, wąską i baaaardzo krętą ścieżkę w kierunku Hyrcy. Pomimo kiepskiej widoczności świetnie się bawiliśmy i po chwili już mieliśmy przed sobą charakterystyczny budynek mieszczący się na szczycie Kotarzu. Na szczycie była chwila odpoczynku, kilka zdjęć na pamiątkę, a później zbieg na ulubioną polankę Soni. Koniecznie musimy tam jeszcze wrócić, bo dzisiejsze warunki atmosferyczne nie pozwoliły mi jej zobaczyć w pełnej okazałości. Droga powrotna zleciała nam chyba jeszcze szybciej niż w pierwszą stronę. Głodni, ale bardzo zadowoleni dotarliśmy pod dom. Korzystając z wolnego dnia zdecydowałem się jeszcze zbiec do Brennej w celu wykonania 6x400m. O treningu zawsze warto pamiętać ;)
Razem wyszło mi 25km [+/-1200m] bardzo fajnego biegania. Kolejny szczyt do korony zdobyty, kolejne piękne chwile w górach za nami, a coś mi mówi, że to nie koniec na ten weekend ;) Pozdrawiamy!

Trasa naszego biegu :)
 

Zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku.

Zostaw mi komentarz! Będę bardzo wdzięczny ;)