Blog

fot. Mefedron Photography


IV Eliminator - czas wyeliminować błędy! [2019-06-11]

Gdy zaczynałem zabawę w sport nie miałem pojęcia dokąd mnie to zaprowadzi. Gdybym wiedział, to wiele rzeczy od samego początku zrobiłbym o wiele lepiej. Chyba każdy to kiedyś przeżył. Rozczarowanie, później wiele myśli, czas na męską decyzję i oto nadchodzi ona - dobra (miejmy nadzieję) zmiana! Czemu tegoroczny Eliminator był tak kluczowy?

#relacja #beskid śląski #czantoria

Salamandra Ultra Trail 2019 - cichy morderca [2019-04-08]

Pierwszy start w nowym sezonie okazał się bardzo trudny do ocenienia. Wiele rzeczy się udało, ale wiele można było zrobić dużo lepiej. Po tych kilkudziesięciu godzinach chłodnej analizy czuję lekki niedosyt, może uda mi się to przekuć w większe skupienie na treningach w dalszej części roku?

#góry #beskid śląski #maraton #beskidzka 160 #czantoria

Skiturowo po raz pierwszy! [2019-01-13]

O skiturach marzyłem po cichu od dobrych trzech lat. Jakiś czas temu obiecałem sobie, że w tym roku na pewno spróbuję tego sportu, bo w końcu przed rokiem udało mi się ciut odkurzyć swoje narty zjazdowe. Po pierwszym wypadzie czuję ogromny niedosyt, dlatego liczę na jakąś powtórkę.

#beskid śląski #czantoria #narty #skitury

Trzeci raz na Eliminatorze [2018-11-26]

Podwójna randka z Czantorią na zakończenie sezonu staje się moją małą tradycją. Możliwość obserwowania jak rozstrzygają się losy Ligi Biegów Górskich z perspektywy zawodnika goniącego czołówkę jest silniejsza, niż potrzeba odpoczynku po Piekle Czantorii. Zapraszam na szybką notatkę z kolejnych kilku upojnych godzin spędzonych na moim ulubionym stoku.

#relacja #beskid śląski #czantoria

Piekło Czantorii 2018 - start sezonu! [2018-11-18]

Każdy, kto mnie zna, wie, że o tym biegu, o mojej historii na nim, o tym jak niesamowitych ludzi dzięki niemu poznałem, mógłbym mówić godzinami. To właśnie dlatego jest to mój wybór na start sezonu, dlatego ostatnie miesiące trenowałem z myślą o nim, a właściwie o niej - Czantorii. To chyba moja ulubiona góra. To tutaj pokochałem górskie bieganie, tutaj prawie straciłem życie, jednocześnie zyskując zupełnie nowe, to tutaj chcę wracać jak najczęściej!

#relacja #beskid śląski #maraton #beskidzka 160 #czantoria

Górska masakra po raz drugi - Eliminator na zakończenie sezonu! [2017-11-26]

Kolejny sezon biegowy za mną. Na jakieś szersze podsumowanie tego roku jeszcze przyjdzie czas, a teraz skupię na moim ostatnim starcie - Eliminatorze. Warto przypomnieć, że jest to dość nietypowy bieg, który polega na wbieganiu do góry stokiem narciarskim na Wielkiej Czantorii, aż do górnej stacji kolejki. W każdej rundzie 25% najwolniejszych zawodników odpada z dalszej rywalizacji. W tym udało mi się dostać do finału.

#bieganie #góry #beskid śląski #czantoria

Pierońska przeprawa przez Piekło Czantorii [2017-11-19]

Trzeci raz wystartowałem w moim ulubionym biegu. Piekło Czantorii kojarzy mi się z tak wielką ilością rzeczy, że długo zajęłoby mi wypisywanie ich wszystkich. W tym roku chciałem się przygotować jak najlepiej i poprawić czas, ktory 2 lata temu osiągnąłem na dystansie maratonu. Tak, wróciłem na maraton i była to bardzo dobra decyzja.

#bieganie #góry #relacja #beskid śląski #maraton #beskidzka 160 #czantoria

Piekielny trening na Czantorii [2017-11-10]

Rzecz dla mnie przedziwna - mam wolne z okazji 11go listopada. Zmiana pracy pozwala mi się cieszyć takimi rarytasami. Za tydzień Piekło Czantorii. To chyba mój ulubiony bieg(?!). Przygotowania do niego idą fajnie, czuję się ostatnio rewelacyjnie. Korzystając z dzisiejszego wolnego wpadłem na jedną pętlę - tak żeby sobie przypomnieć o co tam biega.

#bieganie #góry #beskid śląski #czantoria

W cztery oczy z Czantorią [2017-05-04]

Po dość ciężkim, wymagającym i bardzo intensywnym kwietniu, czas na treningowy maj. Na ten miesiąc mam zaplanowany jeden start na dystansie półmaratonu w Wiśle. W porównaniu do poprzedniego miesiąca można zatem powiedzieć, że będzie luzik. Nic bardziej mylnego. Chcę teraz skupić się na mocnym treningu, wzmocnić jeszcze troszkę wytrzymałość przed czerwcowym Rzeźnikiem.

#bieganie #góry #beskid śląski #czantoria

Beskidzka 160 na Raty - Maraton górskich doznań [2017-04-01]

Długo czekałem na mój czwarty start w Beskidzkiej 160 na Raty. Wiązałem z tym biegiem wielkie nadzieje - miał to być mój test aktualnej formy, bez nadmiernego ciśnienia i z dobrą zabawą. Rzeczywistość kolejny raz okazała się jednak inna, a życie zrobiło mi 'wspaniały' kawał z okazji 1go kwietnia. Zamiast fajnego testu, wyszedł jeden z najczarniejszych dni mojego biegania. Najczarniejszy pod względem wyzwań, z jakimi przyszło mi się zmierzyć na trasie.

#góry #relacja #beskid śląski #beskidzka 160 #czantoria

Korona Beskidu Śląskiego #3 - Na audiencji u królowej Czantorii [2017-03-11]

Po mocnym początku roku, ostatnio byliśmy na lekkim odwyku od gór. Wszystko to sprawiło, że znowu nabrałem ogromnej ochoty do wycieczek. Pogoda w kraju nie jest teraz idealna do długich, trudnych wypraw, więc uderzyliśmy w Beskid Śląski na... Czantorię! Moją ulubienicę!

#góry #korona beskidu śląskiego #beskid śląski #czantoria

Eliminator - górska masakra na Czantorii [2016-11-27]

Ciężko mi wytłumaczyć moją relację z Czantorią. Niemożliwe jest wyrażenie słowami moich myśli, gdy dziś kolejny raz wstawałem z samego rana - tylko po to, żeby jechać dostać po tyłku na mojej ulubionej górze Beskidu Śląskiego. Tak, dziś był Eliminator. Czy była to 'górska masakra'? Zapraszam na moją relację z tego pięknego wydarzenia.

#relacja #beskid śląski #czantoria

Beskidzka 160 na Raty - Witaj w Piekle synu, ponownie... [2016-11-19]

Po tym jak pod koniec 2015roku, w ramach Piekła Czantorii, pokonałem swój pierwszy maraton górski w czasie 9godzin i 4minuty, byłem pewny, że ten bieg na stałe wpisze się do mojego kalendarza biegowego. Trasa potrafi upodlić, zabić w Tobie resztki godności i człowieczeństwa. Nie inaczej było w tym roku.

#relacja #beskid śląski #beskidzka 160 #czantoria

Beskidzka 160 Na Raty - Maraton - Ustroń 2015 [2015-11-23]

Nadszedł sądny dzień! Czekałem na ten start kilka miesięcy. Przygotowania mogły być lepsze - ale zawsze mogą. Wydawało mi się, że dałem z siebie tyle ile tylko mogłem. W nocy około 3:30 byłem już w drodze do Ustronia. Po niecałej godzinie zameldowałem się na miejscu. Od razu ruszyłem po pakiet, później śniadanie, przygotwanie do biegu i odprawa techniczna.

#góry #relacja #beskid śląski #maraton #beskidzka 160 #czantoria