Blog

fot. Mefedron Photography


Skiturowo po raz pierwszy! [2019-01-13]

O skiturach marzyłem po cichu od dobrych trzech lat. Jakiś czas temu obiecałem sobie, że w tym roku na pewno spróbuję tego sportu, bo w końcu przed rokiem udało mi się ciut odkurzyć swoje narty zjazdowe. Po pierwszym wypadzie czuję ogromny niedosyt, dlatego liczę na jakąś powtórkę.

#beskid śląski #czantoria #narty #skitury

Trzeci raz na Eliminatorze [2018-11-26]

Podwójna randka z Czantorią na zakończenie sezonu staje się moją małą tradycją. Możliwość obserwowania jak rozstrzygają się losy Ligi Biegów Górskich z perspektywy zawodnika goniącego czołówkę jest silniejsza, niż potrzeba odpoczynku po Piekle Czantorii. Zapraszam na szybką notatkę z kolejnych kilku upojnych godzin spędzonych na moim ulubionym stoku.

#relacja #beskid śląski #czantoria

Piekło Czantorii 2018 - start sezonu! [2018-11-18]

Każdy, kto mnie zna, wie, że o tym biegu, o mojej historii na nim, o tym jak niesamowitych ludzi dzięki niemu poznałem, mógłbym mówić godzinami. To właśnie dlatego jest to mój wybór na start sezonu, dlatego ostatnie miesiące trenowałem z myślą o nim, a właściwie o niej - Czantorii. To chyba moja ulubiona góra. To tutaj pokochałem górskie bieganie, tutaj prawie straciłem życie, jednocześnie zyskując zupełnie nowe, to tutaj chcę wracać jak najczęściej!

#relacja #beskid śląski #maraton #beskidzka 160 #czantoria

Górska masakra po raz drugi - Eliminator na zakończenie sezonu! [2017-11-26]

Kolejny sezon biegowy za mną. Na jakieś szersze podsumowanie tego roku jeszcze przyjdzie czas, a teraz skupię na moim ostatnim starcie - Eliminatorze. Warto przypomnieć, że jest to dość nietypowy bieg, który polega na wbieganiu do góry stokiem narciarskim na Wielkiej Czantorii, aż do górnej stacji kolejki. W każdej rundzie 25% najwolniejszych zawodników odpada z dalszej rywalizacji. W tym udało mi się dostać do finału.

#bieganie #góry #beskid śląski #czantoria

Pierońska przeprawa przez Piekło Czantorii [2017-11-19]

Trzeci raz wystartowałem w moim ulubionym biegu. Piekło Czantorii kojarzy mi się z tak wielką ilością rzeczy, że długo zajęłoby mi wypisywanie ich wszystkich. W tym roku chciałem się przygotować jak najlepiej i poprawić czas, ktory 2 lata temu osiągnąłem na dystansie maratonu. Tak, wróciłem na maraton i była to bardzo dobra decyzja.

#bieganie #góry #relacja #beskid śląski #maraton #beskidzka 160 #czantoria

Piekielny trening na Czantorii [2017-11-10]

Rzecz dla mnie przedziwna - mam wolne z okazji 11go listopada. Zmiana pracy pozwala mi się cieszyć takimi rarytasami. Za tydzień Piekło Czantorii. To chyba mój ulubiony bieg(?!). Przygotowania do niego idą fajnie, czuję się ostatnio rewelacyjnie. Korzystając z dzisiejszego wolnego wpadłem na jedną pętlę - tak żeby sobie przypomnieć o co tam biega.

#bieganie #góry #beskid śląski #czantoria

W cztery oczy z Czantorią [2017-05-04]

Po dość ciężkim, wymagającym i bardzo intensywnym kwietniu, czas na treningowy maj. Na ten miesiąc mam zaplanowany jeden start na dystansie półmaratonu w Wiśle. W porównaniu do poprzedniego miesiąca można zatem powiedzieć, że będzie luzik. Nic bardziej mylnego. Chcę teraz skupić się na mocnym treningu, wzmocnić jeszcze troszkę wytrzymałość przed czerwcowym Rzeźnikiem.

#bieganie #góry #beskid śląski #czantoria

Beskidzka 160 na Raty - Maraton górskich doznań [2017-04-01]

Długo czekałem na mój czwarty start w Beskidzkiej 160 na Raty. Wiązałem z tym biegiem wielkie nadzieje - miał to być mój test aktualnej formy, bez nadmiernego ciśnienia i z dobrą zabawą. Rzeczywistość kolejny raz okazała się jednak inna, a życie zrobiło mi 'wspaniały' kawał z okazji 1go kwietnia. Zamiast fajnego testu, wyszedł jeden z najczarniejszych dni mojego biegania. Najczarniejszy pod względem wyzwań, z jakimi przyszło mi się zmierzyć na trasie.

#góry #relacja #beskid śląski #beskidzka 160 #czantoria

Korona Beskidu Śląskiego #3 - Na audiencji u królowej Czantorii [2017-03-11]

Po mocnym początku roku, ostatnio byliśmy na lekkim odwyku od gór. Wszystko to sprawiło, że znowu nabrałem ogromnej ochoty do wycieczek. Pogoda w kraju nie jest teraz idealna do długich, trudnych wypraw, więc uderzyliśmy w Beskid Śląski na... Czantorię! Moją ulubienicę!

#góry #korona beskidu śląskiego #beskid śląski #czantoria

Eliminator - górska masakra na Czantorii [2016-11-27]

Ciężko mi wytłumaczyć moją relację z Czantorią. Niemożliwe jest wyrażenie słowami moich myśli, gdy dziś kolejny raz wstawałem z samego rana - tylko po to, żeby jechać dostać po tyłku na mojej ulubionej górze Beskidu Śląskiego. Tak, dziś był Eliminator. Czy była to 'górska masakra'? Zapraszam na moją relację z tego pięknego wydarzenia.

#relacja #beskid śląski #czantoria

Beskidzka 160 na Raty - Witaj w Piekle synu, ponownie... [2016-11-19]

Po tym jak pod koniec 2015roku, w ramach Piekła Czantorii, pokonałem swój pierwszy maraton górski w czasie 9godzin i 4minuty, byłem pewny, że ten bieg na stałe wpisze się do mojego kalendarza biegowego. Trasa potrafi upodlić, zabić w Tobie resztki godności i człowieczeństwa. Nie inaczej było w tym roku.

#relacja #beskid śląski #beskidzka 160 #czantoria

Beskidzka 160 Na Raty - Maraton - Ustroń 2015 [2015-11-23]

Nadszedł sądny dzień! Czekałem na ten start kilka miesięcy. Przygotowania mogły być lepsze - ale zawsze mogą. Wydawało mi się, że dałem z siebie tyle ile tylko mogłem. W nocy około 3:30 byłem już w drodze do Ustronia. Po niecałej godzinie zameldowałem się na miejscu. Od razu ruszyłem po pakiet, później śniadanie, przygotwanie do biegu i odprawa techniczna.

#góry #relacja #beskid śląski #maraton #beskidzka 160 #czantoria