Blog

fot. Mefedron Photography


Dwa tygodnie po transformacji [2019-06-23]

Po nieudanym Eliminatorze wspomniałem, że czas na zmiany. Jako, że jestem osobą lekko niecierpliwą długo z tym nie czekałem. Jakby się nad tym chwilę zastanowić... to w sumie na co tutaj czekać?! Chciałbym teraz płynnie przejść przez ostatnie dwa tygodnie i podzielić się z Tobą tym, co u mnie tak naprawdę się zmieniło.

#trening

IV Eliminator - czas wyeliminować błędy! [2019-06-11]

Gdy zaczynałem zabawę w sport nie miałem pojęcia dokąd mnie to zaprowadzi. Gdybym wiedział, to wiele rzeczy od samego początku zrobiłbym o wiele lepiej. Chyba każdy to kiedyś przeżył. Rozczarowanie, później wiele myśli, czas na męską decyzję i oto nadchodzi ona - dobra (miejmy nadzieję) zmiana! Czemu tegoroczny Eliminator był tak kluczowy?

#relacja #beskid śląski #czantoria

[Tatry] Męskie sprawy w Tatrach #2 - Giewont z Kopa na Kasprowy i Sarnia Skała po śnie zimowym [2019-06-09]

Życie ma szaloną prędkość. Ostatnio dzieje się u mnie tyle, że nie pamiętam kiedy nudziłem się chociaż 5minut. Czy za tym tęsknię? Powoli zaczynam, ale nie jest czas i miejsce na marudzenie. Pomimo ogromu zajęć postanowiłem podtrzymać tradycję i z ogromnym wsparciem moich nieustraszonych Kompanów udało się wcielić w życie drugą edycję Męskich Spraw w Tatrach.

#tatry #giewont #kasprowy wierch

Ultra Trail Małopolska 35 [2019-06-08]

Długo słuchałem, czytałem oraz podziwiałem biegi z serii Ultra Trail Małopolska. Kilka miesięcy temu szukaliśmy z Sonią fajnego biegu, który będzie rozgrywany na początku czerwca. Gdy tylko zobaczyłem, że to wszystko się spina, nie miałem wątpliwości. Uderzyliśmy w dystans 35km, który wtedy wydawał mi się rozsądny. Dlaczego teraz uważam inaczej? Ten post będzie relacją z biegu, ale także zapowiedzią sporych zmian biegowych! Jedziemy!

#beskid wyspowy

X Gliwicki Bieg Uliczny, czyli powrót na asfalt! [2019-05-27]

Jestem bardzo dziwnie zbudowany, a dziwność ta polega na tym, że uwielbiam uciekać ze swojej strefy komfortu. Swego czasu doszedłem do wniosku, że brakuje mi rywalizacji, więc postanowiłem coś z tym zrobić. Za proste byłoby zapisanie się na standardowe zawody w górach. Czułem potrzebę zrobienia czegoś innego, czegoś, co da mi kopa do treningów. W ten sposób znalazłem się na liście startowej Gliwickiego Biegu Ulicznego!

#asfalt

Silesian Highland Half Marathon i nowa tradycja majowa [2019-05-12]

Po średnio udanym starcie w Salamandra Ultra Trail przeanalizowałem sytuację i wyszło mi, że powinienem mimo wszystko trochę więcej startować. Doszedłem do wniosku, że brakuje mi rywalizacji z ludźmi i trzeba to było jakoś nadrobić. Wielkimi krokami nadchodzi kolejny wymagający bieg w górach, więc na start kontrolny wybrałem trudny terenowy półmaraton. Silesian Highland Half Marathon, bo o nim mowa, okazał się strzałem w dziesiątkę!

#relacja #półmaraton

Podbiegana majówka w Beskidzie Śląskim [2019-05-05]

Ostatnimi czasy dzieje się u mnie bardzo wiele. W życiu prywatnym nadchodzą wielkimi krokami ogromne zmiany także mam teraz sporo na głowie. Całe szczęście wszystko idzie sprawnie i udaje nam się wyrywać wolne dni na odpoczynek. Tegoroczna majówka była okupiona kilkoma ważnymi sprawami do załatwienia, ale w tak zwanym 'międzyczasie' udało się pobiegać! I to jak!

#beskid śląski #klimczok #trzy kopce #skrzyczne

Berserk On The Top! [2019-04-25]

Będzie to może mało biegowy post, ale z pewnością dający sporego kopa do dalszej pracy. Dosłownie kilka dni temu miałem przyjemność zostać ambasadorem marki Berserk On The Top. Intuicja podpowiada mi, że będzie to bardzo ciekawa przygoda!

[Tatry] Ten z zimą w kwietniu i obrażonym Giewontem [2019-04-14]

Ostatnio miałem lekkiego doła motywacyjnego. Byłem marudny, na treningi wychodziłem odrobinę niechętnie i nie robiłem na nich nic konkretnego. Z pomocą przyszła, jak zawsze niezawodna, Sonia, która zabrała mnie na urodziny w Tatry. Wyjazd naładował mnie energią tak, że teraz mogę się nią dzielić na prawo i lewo. Działo się dużo, a każdy przebyty kilometr dawał nam sporo radości. Zapraszam na opowieść o tym jak Giewont się na nas obraził, ale ostatecznie jakoś się dogadaliśmy.

#tatry

Salamandra Ultra Trail 2019 - cichy morderca [2019-04-08]

Pierwszy start w nowym sezonie okazał się bardzo trudny do ocenienia. Wiele rzeczy się udało, ale wiele można było zrobić dużo lepiej. Po tych kilkudziesięciu godzinach chłodnej analizy czuję lekki niedosyt, może uda mi się to przekuć w większe skupienie na treningach w dalszej części roku?

#góry #beskid śląski #maraton #beskidzka 160 #czantoria

Misja SUT 2019: podsumowanie drugiej fazy przygotowań [2019-04-01]

Już tylko godziny dzielą mnie od otwarcia sezonu 2019. W tym roku pierwszy start od razu będzie tym dość ważnym. Na samo opisanie Salamandry przyjdzie jednak jeszcze czas. Teraz chciałbym się skupić na drugiej fazie przygotowań do tego wyzwania.

#beskid śląski #klimczok #trzy kopce #trening

Misja SUT 2019: podsumowanie pierwszej fazy przygotowań [2019-03-10]

Moje przygotowania do tegorocznej Salamandry rozpisałem sobie na 8 tygodni. Taki scenariusz sprawdził się podczas ostatniego Piekła Czantorii, więc, po lekkich modyfikacjach, zostałem przy sprawdzonym sposobie. Właśnie zakończyłem pierwszą fazę i przyszedł czas na małe podsumowanie. Nigdy wcześniej nie dzieliłem się moimi obserwacjami z treningu, a myślę, że może być to przydatne. Zatem do dzieła!

#trening

BiegajZwiedzajZapier... #12 - Wokół Zalewu Przeczycko-Siewierskiego [2019-02-24]

Ostatni tydzień spędziłem w rodzinnym domu w roli opiekuna zwierząt. Rodzice są na urlopie, a dzięki temu można powiedzieć, że ja także miałem mini wakacyjki. Pomimo tego, że musiałem normalnie pracować, miałem także czas na zwiedzanie okolic z mojego dzieciństwa. Bardzo lubię tutaj wracać biegowo. Coś, co kiedyś nie mieściło się w głowie, teraz można śmiało realizować i obiegać wszystkie miejsowości z dawnych lat.

#zagłębie

Dlaczego biegacz nie powinien brać przykładu z niedźwiedzia? [2019-02-10]

Tytuł posta wcale nie ma na celu wywołać wojny pomiędzy biegaczami, a niedźwiedziami. Raczej wszyscy przedstawiciele obu grup zgodzą się, że doskonale żyje im się bez tych drugich. Zostawiając jednak biedne niedźwiedzie w spokoju, wrócę do tematu mojej wypowiedzi, czyli dlaczego nie warto zapadać w sen zimowy, a konkretniej co ja zrobiłem, żeby biegało mi się lepiej.

#rower #narty #trening #kalistenika

Prawdziwa górska Zawierucha [2019-01-28]

Uwielbiam biegi, których nazwa wskazuje na ciężkie zawody, a później dodatkowo okazuje się, że jest po prostu idealna do panujących warunków. Dwa dni temu miałem przyjmność wystartować w tego rodzaju przygodzie i na kilka godzin przenieść się do innej krainy.

#relacja #beskid śląski #skrzyczne

Trzask w górach oznacza kłopoty [2019-01-15]

Po sobotnim szaleństwie na nartach (i nie tylko), niedzielny poranek był naprawdę ciężki. Czułem każdą część ciała i zdawałem sobie doskonale sprawę z tego, że w górach czekają mnie bardzo wymagające warunki. Nie spodziewałem się jednak, że nadchodzący trening przerodzi się w próbę mojej psychiki, próbę umiejętności nawigowania we mgle, a przy okazji dostarczy mi bombowej mieszanki różnych emocji.

#beskid śląski #klimczok #trzy kopce

Skiturowo po raz pierwszy! [2019-01-13]

O skiturach marzyłem po cichu od dobrych trzech lat. Jakiś czas temu obiecałem sobie, że w tym roku na pewno spróbuję tego sportu, bo w końcu przed rokiem udało mi się ciut odkurzyć swoje narty zjazdowe. Po pierwszym wypadzie czuję ogromny niedosyt, dlatego liczę na jakąś powtórkę.

#beskid śląski #czantoria #narty #skitury

XIII Śląski Maraton Noworoczny Cyborg [2019-01-02]

Moją małą tradycją jest start w Śląskim Noworocznym Maratonie Cyborg. Dlaczego tak chętnie wracam na płaski, asfaltowy bieg? Tylko i wyłącznie z powodu bardzo ciekawego terminu. Bieganie 1go stycznia to wyzwanie przede wszystkim mentalne.

#maraton

Biegowe podsumowanie roku 2018! [2018-12-08]

Kolejny sezon biegowy za mną. Czas pędzi nieubłaganie, ale na razie nawet mi to odpowiada. Rok 2018 przyniósł spore zmiany treningowe, nowe sukcesy i porażki, kilka fajnych liczb i niezliczoną ilość niesamowitych wspomnień. Ciężko będzie nie napisać na ten temat całej książki, ale jakoś postaram się zrobić z tego fajny, zwięzły wpis.

France > Suisse > Allemagne [2018-12-01]

Czasami pozornie zwykły trening może być bardzo wyjątkowy. Lubię czasami się zatrzymać i wykorzystać umiejętność sprawnego poruszania się do zobaczenia/zrobienia czegoś nietypowego. W drodze powrotnej z delegacji spędzałem jedną noc w miasteczku Saint-Louis, nieopodal granicy Francji ze Szwajcarią oraz Niemcami. Nie mogłem przepuścić takiej okazji...

#zwiedzanie #zagranica #francja #szwajcaria #niemcy

Nocne przygody w Besançon [2018-11-29]

Przy odrobinie chęci nawet delegację z pracy można wykorzystać w odpowiedni sposób i zobaczyć coś ciekawego. Całe szczęście podczas mijającego tygodnia byłem odpowiednio zmotywowany i udało mi się zwiedzić kilka nowych, bardzo ładnych i ciekawych miejsc. Ostatnie kilka dni spędziłem we francuskim miasteczku Besançon, położonym nad rzeką Doubs.

#zwiedzanie #zagranica #jura #francja

Trzeci raz na Eliminatorze [2018-11-26]

Podwójna randka z Czantorią na zakończenie sezonu staje się moją małą tradycją. Możliwość obserwowania jak rozstrzygają się losy Ligi Biegów Górskich z perspektywy zawodnika goniącego czołówkę jest silniejsza, niż potrzeba odpoczynku po Piekle Czantorii. Zapraszam na szybką notatkę z kolejnych kilku upojnych godzin spędzonych na moim ulubionym stoku.

#relacja #beskid śląski #czantoria

Piekło Czantorii 2018 - start sezonu! [2018-11-18]

Każdy, kto mnie zna, wie, że o tym biegu, o mojej historii na nim, o tym jak niesamowitych ludzi dzięki niemu poznałem, mógłbym mówić godzinami. To właśnie dlatego jest to mój wybór na start sezonu, dlatego ostatnie miesiące trenowałem z myślą o nim, a właściwie o niej - Czantorii. To chyba moja ulubiona góra. To tutaj pokochałem górskie bieganie, tutaj prawie straciłem życie, jednocześnie zyskując zupełnie nowe, to tutaj chcę wracać jak najczęściej!

#relacja #beskid śląski #maraton #beskidzka 160 #czantoria

BiegajZwiedzajZapier... #11 - Podzamcze i Góra Birów [2018-11-12]

Przygotowania do Piekła Czantorii można uznać za zakończone. Na kilka dni przed zawodami trzeba odrobinę wyluzować, zwłaszcza, że wczoraj wszedł jeszcze w moje nogi solidny dzień w górach. Na miejsce regeneracji wybrałem Podzamcze i malowniczą okolicę zamku, do którego mam niesamowity sentyment.

#jura

Trzeci wschód słońca na Babiej Górze [2018-11-04]

Moja siódma wizyta na szczycie Diablaka to kolejna nauka gór i tego, że nie można sobie tam niczego planować będąc małym, bezsilnym człowieczkiem. Babia była łaskawa kolejny raz, ale tylko w kilku procentach. Ciekawe kiedy będzie brutalna?

#babia góra #beskid żywiecki