Blog

fot. Mefedron Photography


8. Memoriał Wojtka Kozuba [2019-09-16]

Kolejna edycja Memoriału Wojtka Kozuba przechodzi do historii. Ta było bardzo wyjątkowa, bo od przyszłego roku za organizację tego wydarzenia będzie odpowiedzialny Polarsport. Mieliśmy zatem ostatnią szansę, aby sprawdzić atmosferę pod Babią pod dowodzeniem Pauliny. Nie mogłem przepuścić takiej okazji!

#relacja #babia góra

Bieg 7 Dolin - VisegRun 35km [2019-09-13]

Festiwal Biegowy w Krynicy Zdrój co roku jest dla nas bardzo ważnym wydarzeniem. Przeniesienie się na 3 dni do tej biegowej krainy to gwarancja świetnej zabawy, wielkiej radości i ogromnych emocji. Rok po debiucie Soni w ultramaratonie, tym razem postanowiliśmy pobiegać szybciej i powalczyć na krótszym dystansie. Padło na polsko-słowackie 35km!

#relacja #beskid sądecki

Półmaraton Suhara, czyli nie ma wody na pustyni! [2019-08-26]

Przygotowania do Festiwalu Biegowego w Krynicy wkraczają w decydującą fazę. Do zawodów zostało już tylko kilka dni, więc to ostatni moment na mocniejsze przetarcie i niedługo trzeba zacząć odpoczywać. Na jeden ze swoich ostatnich cięższych treningów wybrałem start w Półmaratonie Suhara - imprezie, w której chciałem wystartować już dawno, dawno temu. W tym roku udało się zrealizować ten cel.

#bieganie #relacja #półmaraton #jura #zagłębie

[Tatry] Rakuska Czuba i Kasprowy Wierch podbiegnięte! [2019-08-19]

Długi sierpniowy weekend to dla nas zawsze doskonała okazja do wizyty w Tatrach. Pomimo ogromnego ruchu na drogach, tłumów w górach, my zawsze znajdziemy kawałek miejsca dla siebie i wykorzystamy czas wzorowo. Festiwal Biegowy w Krynicy nadchodzi wielkimi krokami. Chciałbym w tym roku zrobić tam jakiś fajny wynik, więc stwierdziłem, że przy okazji wizyty w Białce Tatrzańskiej zrobię sobie mały obóz siłowy.

#tatry #kasprowy wierch #zagranica #tatry słowackie #słowacja

Miodowe Dolomity #6 - Lagazuoi [2019-08-12]

Zabieram się do napisania tego posta od dłuższego czasu. Wydaje mi się, że podświadomie obawiam się opisać ostatni dzień. Zamknę dziś pewien szczególny etap - analizę naszej podróży poślubnej. Pisanie tego tekstu to nie tylko zrobienie sobie ściągi na przyszłość, to także przeżywanie tamtego dnia na nowo. Zapraszam na podniebny spacer, który zaprowadził nas najwyżej w naszym życiu.

#zagranica #dolomity #alpy #włochy

Upalny 2. Bieg Świętego Dominika [2019-08-11]

Po sporych zmianach w moim podejściu do biegania powoli wracam do startowania w zawodach. Skoro postanowiłem się jeszcze trochę pościgać, to trzeba ten plan realizować i startować na dystansach, które na to pozwalają. Przeglądając kalendarz trafiłem na ciekawy bieg w Ustroniu. Płaska dyszka w tamtych stronach to coś niespotykanego, więc postanowiłem spróbować swoich sił.

#bieganie #asfalt

Miodowe Dolomity #5 - Passo Giau i Lago di Baste [2019-08-06]

Jak mam być szczery to piątego dnia nie bardzo mieliśmy plan na dalszą aktywność. Początkowo zakładaliśmy, że pojedziemy do miejscowości Santa Maddalena, ale całkowicie odrzuciliśmy ten pomysł z powodu odległości. Stwierdziliśmy, że zostawimy sobie coś na drugą wizytę w Dolomitach, a dziś będziemy improwizować...

#zagranica #dolomity #alpy #włochy

Miodowe Dolomity #4 - Chcieliśmy zobaczyć Tofany [2019-08-01]

Czwartego dnia pojawiło się zmęczenie i było ono spodziewane. Prognozy pogody także nie napawały optymizmem. Ogólnie nawet jakoś chęci było brak do poważniejszej aktywności górskiej. Tak czy siak dzień było trzeba jakoś wykorzystać, chociaż do momentu aż zacznie padać.

#zagranica #dolomity #alpy #włochy

Miodowe Dolomity #3 - Tre Cime, Lago di Misurina, Cortina D'ampezzo [2019-07-30]

Nadszedł kulminacyjny dzień naszej podróży! Dziś będzie pięknie, dziś będzie ciekawie - będzie się działo! Trzeciego dnia wybraliśmy się zobaczyć Trzy Siostry (Tre Cime) - symbol Dolomitów, bezdyskusyjną perełkę, którą każdy powinien mieć na swojej liście odwiedzonych miejsc w tamtych pięknych górach. Już sama podróż samochodem dostarczyła nam wielu wrażeń, a później było jeszcze lepiej. Brzmi zachęcająco? Zapraszam!

#zagranica #dolomity #alpy #włochy

Miodowe Dolomity #2 - Cinque Torri [2019-07-27]

Po teoretycznym wypoczynku podczas poprzedniego dnia, przyszedł czas na odwiedzenie pierwszego miejsca, które było polecane przez kilka blogów, które przeglądaliśmy przed przyjazdem w Dolomity. Miejscem tym będzie Cinque Torri. Pięć wież, które na zdjęciach mocno przypominały polską Maczugę Herkulesa - przynajmniej my mieliśmy takie skojarzenia. Po dotarciu do celu okazało się jednak, że bardzo się myliliśmy, a krótka wycieczka stała się niesamowitym przeżyciem.

#zagranica #dolomity #alpy #włochy

Miodowe Dolomity #1 - Lago di Coldai [2019-07-23]

Po czternastogodzinnej podróży, krótkich oględzinach Alleghe i pierwszej włoskiej pizzy byliśmy wykończeni. Planem na pierwszy dzień w Dolomitach był relaks! Z tego powodu postanowiliśmy podjechać autem najwyżej jak to możliwe, chcieliśmy w ten sposób ograniczyć liczbę kilometrów do przebycia na własnych nogach do minimum. Wszystko na razie brzmi jak podróż poślubna? Owszem, ale nie zaczynałbym tej historii w ten sposób, gdyby nie był w niej ukryty jeden, maluteńki haczyk.

#zagranica #dolomity #alpy #włochy

Dwa tygodnie po transformacji [2019-06-23]

Po nieudanym Eliminatorze wspomniałem, że czas na zmiany. Jako, że jestem osobą lekko niecierpliwą długo z tym nie czekałem. Jakby się nad tym chwilę zastanowić... to w sumie na co tutaj czekać?! Chciałbym teraz płynnie przejść przez ostatnie dwa tygodnie i podzielić się z Tobą tym, co u mnie tak naprawdę się zmieniło.

#trening

IV Eliminator - czas wyeliminować błędy! [2019-06-11]

Gdy zaczynałem zabawę w sport nie miałem pojęcia dokąd mnie to zaprowadzi. Gdybym wiedział, to wiele rzeczy od samego początku zrobiłbym o wiele lepiej. Chyba każdy to kiedyś przeżył. Rozczarowanie, później wiele myśli, czas na męską decyzję i oto nadchodzi ona - dobra (miejmy nadzieję) zmiana! Czemu tegoroczny Eliminator był tak kluczowy?

#relacja #beskid śląski #czantoria

[Tatry] Męskie sprawy w Tatrach #2 - Giewont z Kopa na Kasprowy i Sarnia Skała po śnie zimowym [2019-06-09]

Życie ma szaloną prędkość. Ostatnio dzieje się u mnie tyle, że nie pamiętam kiedy nudziłem się chociaż 5minut. Czy za tym tęsknię? Powoli zaczynam, ale nie jest czas i miejsce na marudzenie. Pomimo ogromu zajęć postanowiłem podtrzymać tradycję i z ogromnym wsparciem moich nieustraszonych Kompanów udało się wcielić w życie drugą edycję Męskich Spraw w Tatrach.

#tatry #giewont #kasprowy wierch

Ultra Trail Małopolska 35 [2019-06-08]

Długo słuchałem, czytałem oraz podziwiałem biegi z serii Ultra Trail Małopolska. Kilka miesięcy temu szukaliśmy z Sonią fajnego biegu, który będzie rozgrywany na początku czerwca. Gdy tylko zobaczyłem, że to wszystko się spina, nie miałem wątpliwości. Uderzyliśmy w dystans 35km, który wtedy wydawał mi się rozsądny. Dlaczego teraz uważam inaczej? Ten post będzie relacją z biegu, ale także zapowiedzią sporych zmian biegowych! Jedziemy!

#beskid wyspowy

X Gliwicki Bieg Uliczny, czyli powrót na asfalt! [2019-05-27]

Jestem bardzo dziwnie zbudowany, a dziwność ta polega na tym, że uwielbiam uciekać ze swojej strefy komfortu. Swego czasu doszedłem do wniosku, że brakuje mi rywalizacji, więc postanowiłem coś z tym zrobić. Za proste byłoby zapisanie się na standardowe zawody w górach. Czułem potrzebę zrobienia czegoś innego, czegoś, co da mi kopa do treningów. W ten sposób znalazłem się na liście startowej Gliwickiego Biegu Ulicznego!

#asfalt

Silesian Highland Half Marathon i nowa tradycja majowa [2019-05-12]

Po średnio udanym starcie w Salamandra Ultra Trail przeanalizowałem sytuację i wyszło mi, że powinienem mimo wszystko trochę więcej startować. Doszedłem do wniosku, że brakuje mi rywalizacji z ludźmi i trzeba to było jakoś nadrobić. Wielkimi krokami nadchodzi kolejny wymagający bieg w górach, więc na start kontrolny wybrałem trudny terenowy półmaraton. Silesian Highland Half Marathon, bo o nim mowa, okazał się strzałem w dziesiątkę!

#relacja #półmaraton

Podbiegana majówka w Beskidzie Śląskim [2019-05-05]

Ostatnimi czasy dzieje się u mnie bardzo wiele. W życiu prywatnym nadchodzą wielkimi krokami ogromne zmiany także mam teraz sporo na głowie. Całe szczęście wszystko idzie sprawnie i udaje nam się wyrywać wolne dni na odpoczynek. Tegoroczna majówka była okupiona kilkoma ważnymi sprawami do załatwienia, ale w tak zwanym 'międzyczasie' udało się pobiegać! I to jak!

#beskid śląski #klimczok #trzy kopce #skrzyczne

Berserk On The Top! [2019-04-25]

Będzie to może mało biegowy post, ale z pewnością dający sporego kopa do dalszej pracy. Dosłownie kilka dni temu miałem przyjemność zostać ambasadorem marki Berserk On The Top. Intuicja podpowiada mi, że będzie to bardzo ciekawa przygoda!

[Tatry] Ten z zimą w kwietniu i obrażonym Giewontem [2019-04-14]

Ostatnio miałem lekkiego doła motywacyjnego. Byłem marudny, na treningi wychodziłem odrobinę niechętnie i nie robiłem na nich nic konkretnego. Z pomocą przyszła, jak zawsze niezawodna, Sonia, która zabrała mnie na urodziny w Tatry. Wyjazd naładował mnie energią tak, że teraz mogę się nią dzielić na prawo i lewo. Działo się dużo, a każdy przebyty kilometr dawał nam sporo radości. Zapraszam na opowieść o tym jak Giewont się na nas obraził, ale ostatecznie jakoś się dogadaliśmy.

#tatry

Salamandra Ultra Trail 2019 - cichy morderca [2019-04-08]

Pierwszy start w nowym sezonie okazał się bardzo trudny do ocenienia. Wiele rzeczy się udało, ale wiele można było zrobić dużo lepiej. Po tych kilkudziesięciu godzinach chłodnej analizy czuję lekki niedosyt, może uda mi się to przekuć w większe skupienie na treningach w dalszej części roku?

#góry #beskid śląski #maraton #beskidzka 160 #czantoria

Misja SUT 2019: podsumowanie drugiej fazy przygotowań [2019-04-01]

Już tylko godziny dzielą mnie od otwarcia sezonu 2019. W tym roku pierwszy start od razu będzie tym dość ważnym. Na samo opisanie Salamandry przyjdzie jednak jeszcze czas. Teraz chciałbym się skupić na drugiej fazie przygotowań do tego wyzwania.

#beskid śląski #klimczok #trzy kopce #trening

Misja SUT 2019: podsumowanie pierwszej fazy przygotowań [2019-03-10]

Moje przygotowania do tegorocznej Salamandry rozpisałem sobie na 8 tygodni. Taki scenariusz sprawdził się podczas ostatniego Piekła Czantorii, więc, po lekkich modyfikacjach, zostałem przy sprawdzonym sposobie. Właśnie zakończyłem pierwszą fazę i przyszedł czas na małe podsumowanie. Nigdy wcześniej nie dzieliłem się moimi obserwacjami z treningu, a myślę, że może być to przydatne. Zatem do dzieła!

#trening

BiegajZwiedzajZapier... #12 - Wokół Zalewu Przeczycko-Siewierskiego [2019-02-24]

Ostatni tydzień spędziłem w rodzinnym domu w roli opiekuna zwierząt. Rodzice są na urlopie, a dzięki temu można powiedzieć, że ja także miałem mini wakacyjki. Pomimo tego, że musiałem normalnie pracować, miałem także czas na zwiedzanie okolic z mojego dzieciństwa. Bardzo lubię tutaj wracać biegowo. Coś, co kiedyś nie mieściło się w głowie, teraz można śmiało realizować i obiegać wszystkie miejsowości z dawnych lat.

#zagłębie

Dlaczego biegacz nie powinien brać przykładu z niedźwiedzia? [2019-02-10]

Tytuł posta wcale nie ma na celu wywołać wojny pomiędzy biegaczami, a niedźwiedziami. Raczej wszyscy przedstawiciele obu grup zgodzą się, że doskonale żyje im się bez tych drugich. Zostawiając jednak biedne niedźwiedzie w spokoju, wrócę do tematu mojej wypowiedzi, czyli dlaczego nie warto zapadać w sen zimowy, a konkretniej co ja zrobiłem, żeby biegało mi się lepiej.

#rower #narty #trening #kalistenika