Witajcie!

Swoją przygodę z bieganiem zacząłem w lutym 2014 roku. Wszystko zaczęło się od jednego, małego, niewinnego wyjścia z nudów ...
Piszę ten tekst po ponad czterech latach biegania, które całkowicie zmieniło moje życie. Postanowiłem stworzyć tę stronę, aby pełniła funkcję mojego pamiętnika, a przy okazji chcę dzielić się z Wami moimi przygodami.
Biegając podjąłem już kilka ważnych życiowych decyzji, zwiedziłem sporą część Śląska oraz Małopolski, nauczyłem się o sobie więcej, niż kiedykolwiek wcześniej. Docelowo chcę kiedyś zostać Ultramaratończykiem przez duże U. Aby tego dokonać trenuję, zamieniam złe nawyki na dobre oraz wiecznie poszukuję czasu, aby to wszystko pogodzić z resztą życia prywatnego. Tutaj staram się opisywać ważniejsze wydarzenia, treningi, wyjazdy, które mają mnie przygotować do zostania atletą o szybkości i zwinności górskiej kozicy. W przyszłości pojawią się tutaj także opisy moich prywatnych projektów biegowych, których mam pełną głowę.

Moim drugim celem jest zdobycie wszystkich dostępnych dla turystów szczytów w Tatrach. Dlaczego o tym wspominam? Tatry to mój Raj, a w dalekiej przyszłości chciałbym wejść na jakiś czterotysięcznik w Alpach, dlatego już teraz dbam o rozwój wszystkich potrzebnych umiejętności. Mam też jeden cichy plan związany z jeszcze wyższymi górami, ale na razie zostawię to dla siebie. Jeżeli uda mi się kiedyś zbliżyć do realizacji tego marzenia, to na pewno się tym podzielę.
Nie samym bieganiem żyje biegacz!

Postaram się rozwijać stronę regularnie. Dziękuję za odwiedziny! :)

Niestety starty w górach nie sprzyjają robieniu życiówek. Jak widać w poniższej tabeli, niektóre wyniki nie są poprawione od dłuższego czasu. Nie przeszkadza mi to jednak w zamieszczeniu tutaj informacji, jak to u mnie aktualnie wygląda. W przyszłości planuję znaleźć po jednym wolnym terminie na każdy z dystansów i powalczyć o coś lepszego. Na pewno o tym gdzieś wspomnę.

Życiówki

  • 5km (Zabrze, 2016-06-11)00:19:25
  • 10km (Czerwionka-Leszczyny, 2015-09-05)00:40:02
  • Półmaraton (Tychy, 2017-03-19)01:24:41
  • Maraton (Chorzów, 2018-01-01)03:03:19
Pomimo tego, że liczy się jakość, a nie ilość ukończonych biegów, moim pobocznym celem jest wstąpienie w szeregi osób, które ukończyły 100 lub więcej biegów na dystansie co najmniej maratonu. Jako, że moim marzeniem są starty w biegach na ultra dystansach, a różnica między nimi może być ogromna, wprowadziłem sobie kilka przedziałów, które w dobry sposób zobrazują moje doświadczenie.

Statystyki suma (płaskie/górskie)

Ostatnie osiągnięcia Zobacz wszystkie

II miejsce OPEN w Piekle Czantorii w Ustroniu [Maraton] 2018-11-17
I miejsce w kategorii M20 w 7. Memoriale Wojtka Kozuba w Zawoi [13.7km] 2018-10-06
II miejsce OPEN w Beskidy Ultra Trail 40 w Szczyrku [40km] 2018-09-29
III miejsce OPEN w Biegu na Jaworzynę w ramach Festiwalu Biegowego w Krynicy [2.6km] 2018-09-09
II miejsce w kategorii M20 w Ultra Trail w Lądku Zdrój [68km] 2018-07-21

Ostatnie posty

Biegowe podsumowanie roku 2018!

Kolejny sezon biegowy za mną. Czas pędzi nieubłaganie, ale na razie nawet mi to odpowiada. Rok 2018 przyniósł spore zmiany treningowe, nowe sukcesy i porażki, kilka fajnych liczb i niezliczoną ilość niesamowitych wspomnień. Ciężko będzie nie napisać na ten temat całej książki, ale jakoś postaram się zrobić z tego fajny, zwięzły wpis.

France > Suisse > Allemagne

Czasami pozornie zwykły trening może być bardzo wyjątkowy. Lubię czasami się zatrzymać i wykorzystać umiejętność sprawnego poruszania się do zobaczenia/zrobienia czegoś nietypowego. W drodze powrotnej z delegacji spędzałem jedną noc w miasteczku Saint-Louis, nieopodal granicy Francji ze Szwajcarią oraz Niemcami. Nie mogłem przepuścić takiej okazji...

Nocne przygody w Besançon

Przy odrobinie chęci nawet delegację z pracy można wykorzystać w odpowiedni sposób i zobaczyć coś ciekawego. Całe szczęście podczas mijającego tygodnia byłem odpowiednio zmotywowany i udało mi się zwiedzić kilka nowych, bardzo ładnych i ciekawych miejsc. Ostatnie kilka dni spędziłem we francuskim miasteczku Besançon, położonym nad rzeką Doubs.